I kto tu kłamie?Ja kłamię, Ty kłamiesz i Ty też (no dobra Ty może nie). Nieświadomie, czasem by nie robić rozmówcy zawodu lub by ukryć swoje prawdziwe zamiary. Coś zyskać, ugrać, wymigać się od odpowiedzialności. Ale kiedy poznać, że Twój rozmówca kłamie? I czy na pewno zawsze chcesz poznać prawdę?

 


Najtrudniej jest okłamać kogoś, kto nas dobrze zna.


 

Istnieje wiele sygnałów, po których można poznać, że ktoś mija się z prawdą. Wiele zależy od Twojej umiejętności zauważania zachowań, od znajomości danej osoby – tego na ile znamy jej styl bycia, sposób, w jaki mówi i się porusza. Warto jednak podkreślić, że niezwykle ważne jest odróżnienie kłamstwa od nerwowości. kl

 

Człowiek usiłujący skłamać najpierw na twarzy pojawia się przez moment odruch prawdy, a dopiero po nim świadomość dokonuje zmiany w naszym wyrazie twarzy…

 

Kłamstwa najczęściej maskowane są za pomocą mimiki twarzy, ponieważ zazwyczaj poprzez uśmiechy, skinięcie głową czy mruganie próbuje się ukryć skrywane emocje.

 

 

Konkrety, pogrupowane na 5 punktów:

 

1. GESTY

  • szybkie ruchy, mocna gestykulacja – mają odwrócić naszą uwagę od treści rozmowy, działanie rozpraszające
  • dłoń zakrywa usta – czasami jest to tylko delikatne muśnięcie warg palcami, czasem zasłonięcie ust kilkoma palcami lub zaciśniętą pięścią bądź po prostu gwałtowny, nerwowy kaszel, odchrząknięcie
  • chwytanie się za ucho, bądź pocieranie miejsca za uchem – klasyk! gest ten oznacza, że nie chcemy słyszeć wypowiadanego kłamstwa, jest to uczucie niepokoju i niepewności.
  • rozluźnianie kołnierzyka – kiedy kłamca czuje, że jego rozmówca podejrzewa, iż nie mówi on prawdy, w wyniku podwyższonego ciśnienia krwi zaczyna się po prostu bardziej pocić na szyi, dlatego rozluźnia kołnierzyk.
  • dotykanie nosa – badania wykazały, że kiedy kłamiemy nasz nos delikatnie się powiększa (nie jesteś jednak w stanie zobaczyć tego gołym okiem). Dzieje się tak, ponieważ zwiększone ciśnienie krwi rozszerza ścianki nosa, powodując tym samym mrowienie w miejscach zakończeń nerwowych. Wtedy właśnie kłamca zaczyna pocierać „swędzące” miejsce – tak to jest efekt Pinokia 😉

 

  • bawienie się przedmiotami – zabawa długopisem, włosami czy częścią ubrania uspokaja, a jest to bardzo potrzebne komuś, kto mówi nieprawdę i czuje się tym zdenerwowany

 


2. MIMIKA TWARZY

  • uśmiech: wymuszony sytuacją, asymetryczny lub sztuczny – usta ściągane są do góry, a policzki unoszą się, co powoduje tworzenie się tzw. kurzych łapek koło oczu. Ponadto ściągnięciu ulegają brwi i powieki, przez co oczy robią się mniejsze.
  • czas i długość reakcji – każda prawdziwa reakcja przejawia się natychmiastową zmianą wyrazu twarzy np. jeżeli ktoś mimiką wyraża zaskoczenie, ale trwa to dłużej niż 10 — kilkanaście sekund, reakcja nie jest prawdziwa.

 


3. WZROK

  • odwracanie wzroku od rozmówcy – często rozmówca chce coś ukryć
  • mruganie oczami – za szybko, za często, dziwnie i natrętnie
  • pocieranie oka bądź zamknięcie oczu – rzadziej u kobiet (makijaż oka?),w trakcie wypowiadania kłamstwa po prostu zamykamy na chwilę oczy
  • spoglądanie na podłogę albo prosto w oczy – jeśli więc nasz rozmówca za żadne skarby nie chce na nas spojrzeć, albo wręcz przeciwnie – nie spuszcza z nas wzroku – możemy mieć do czynienia z kłamcą.
  • kolor tęczówki oka – przy odczuciach negatywnych tęczówka zaciemnia się, a przy pozytywnych rozjaśnia
  • kiedy natomiast „wymyślamy” lub wyobrażamy coś sobie, oczy skierują się w lewo, a kiedy przypominamy sobie jakiś fakt, wzrok odruchowo „ucieka” nam w prawo i ku górze

 


4. ROZMOWA, MOWA

  • unikanie prostych odpowiedzi – zamiast „tak” lub „nie” słyszymy całą historię, często zawierającą usprawiedliwienie
  • odruch obrony przy oskarżeniu o kłamstwo – kłamca będzie się przeważnie bronił przed zarzutami
  • używanie tych samych zwrotów – osoba mówiąca nieszczerze częściej w odpowiedzi powtarza nasze słowa
  • ton głosu – stres, który towarzyszy kłamaniu, sprawia, że ton głosu staje się wyższy (może być nawet piskliwy)
  • dużo detali – kłamcy często ozdabiają swoją wypowiedź wieloma szczegółami i starają się mówić jak najmniej o istocie tematu

 

5. POCENIE SIĘ

Pocenie się rozmówcy nie zawsze musi świadczyć o tym, że kłamie. Jednak ta widoczna i odczuwalna reakcja organizmu na stres może być kolejnym sposobem na weryfikację kłamstwa, zwłaszcza jeśli dodamy do tego nagłe zarumienienie twarzy i jąkanie się.

 

Polecam Wam kolejny raz książkę małżeństwa Allana i Barbary Pease’ów „Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą”.

Jeżeli dalej interesuje Cię temat mowy ciała tutaj cały, ogólny wpis o komunikacji niewerbalnej klik mowa ciała – komunikacja niewerbalna.

 

Oczywiście, ktoś, kto świetnie kłamie, większość tych gestów zna  – i już dawno nauczył się ich unikać. Ale w większości przypadków mogą nam się bardzo przydać. To co istotne rozpatruj gesty w całości.

Obserwuj swoich słuchaczy i baw się tą wiedzą, nigdy nie wiesz kiedy Ci się przyda 😉 A teraz pytanie – kto się przyzna czy i jak najczęściej kłamie? 😉

 

 

Na koniec mam prośbę – teraz Ty zarządzasz – jeżeli spodobał Ci się tekst machnij do mnie łapką – zostaw komentarz lub polub na social media np. Facebook. Za każdy odzew dziękuję!

A co tutaj ciekawego?

34 komentarze dla “I kto tu kłamie?”

  1. A ja Ci powiem, że w pewnych sytuacjach absolutną prawdę ciężko zweryfikować. Chodzi mi o tzw. subiektywną prawdę, kiedy jej ocenę determinują nie konkretne fakty, a kryteria zindywidualizowane i osobiste. Bo co dla jednej osoby może funkcjonować jako prawda, dla innej może być już tylko kłamstwem 😉 Ot, taki mały paradoks.

    1. katarzyna napisał(a):

      Lidia punkt widzenia od punktu siedzenia 😉 😉

  2. Ja tam jestem za prawdą 🙂

  3. Ja nie potrafię kłamać! Jak kłamie to się nerwowo śmieję, więc od kłamstwa wybieram prawdę!

    Chociaż czasem by nie sprawić zawodu bliskiej mi osobie, trochę podkoloryzuje rzeczywistość..

    Pozdrawiam!

    1. katarzyna napisał(a):

      Ola to jest dobre hasło – podkoloryzować rzeczywistość. Taka nasza radosna twórzczość;-)

  4. Zgadza sie do tych oznak ja zawsze zwracam uwage na mowe ciala 😉

    1. katarzyna napisał(a):

      Monika czyli wiesz co w trawie piszczy;-)

  5. Czyli jednak coś w bajce o Pinokii jest, że nasze nosy „rosną” podczas kłamania 😉 Bardzo merytoryczny tekst – fascynuje mnie mowa ciała.

    1. katarzyna napisał(a):

      Dziękuję Marta! Ja też zawsze myślałam że to tylko „bajka”, a teraz straszę Córkę! 😉

  6. Ja nie brała bym tych rad zerojedynkowo. Ja np. Bawię się przedmiotami kiedycji musze się skupić na danym temacie.

    1. katarzyna napisał(a):

      Zaniczka ależ oczywiście że nie zero-jedynkowo. Bo do tego dochodzi cała mowa ciała, komunikacja niewerbalna prawda? Pzdr Kasia

  7. Anonim napisał(a):

    Oglądałas Lie to me? Polecam
    Odnośnie podanych przykladow nie można ich brać zerojedynkowo Ja bawię się przedmiotami bo to pomaga mi skupić myśli. 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Anonim jeszcze nie. Już Ktoś mi tu polecił ten serial. Koniecznie muszę zobaczyć! A z tym zero-jedynkowo to pewnie że jest to też objaw koncentracji, wszystko zależy od naszej komunikacji niewerbalnej – mowy ciała. Pozdrawiam Kasia

  8. „Efekt Pinokia” 🙂 🙂 🙂
    Staram się nie kłamać, bo raz skończyło się to dla mnie historią w klimacie „Miasteczko Twin Peaks”. Teraz się z tego śmieję, ale wtedy marzyłam, żeby się obudzić, ale to nie był sen…:)

    1. katarzyna napisał(a):

      Adriana weź bo mnie teraz nastraszyłaś. Muszę zrobić rachunek sumienia 😉

  9. Jak dla mnie gdy ktoś nie utrzymuje kontaktu wzrokowego to poprostu nie mówi prawdy

    1. katarzyna napisał(a):

      Justyna – pewnie najprostsza, najszybsza i bardzo skuteczna metoda. Pzdr Kasia

  10. o tak najpierw oblewa mnie pot, potem pojawia się dziwny uśmieszek, a na koniec próbuję uciec wzrokiem jak najdalej … 🙂

  11. Wszyscy kłamią ale prawda raz dwa wychodzi na jaw ☺ Pozdrawiam

    1. katarzyna napisał(a):

      Martyna jak mi Mama zawsze mówiła – kłamstwo ma krótkie nogi. Czasem jest długie niczym jamnik, ale nóżki jednak krótkie 😉

  12. Ja szczęśliwie jestem dobrym kłamcą 🙂 to nie tylko opanowanie tych odruchów, ale myślenie co się mówi. Gdy trzeba oczywiście 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Dimek bo jak bardzo wierzę w „kłamstwo” staje się ono moją prawdą 🙂 I linkuj mi się tutaj: http://ciemnastronamusko.pl/, co by ludzie mieli uśmiech i dystans do życia. Pzdr Katarzyna

  13. Pamiętam, że jak zaczynałam zagłębiać się w te wskazówki pomagające nam rozszyfrować kłamstwa innych, to wydawało mi się, że w zasadzie każdy kogo obserwuję kłamie. 🙂 Jednak kilkakrotnie ta wiedza się przydała, intuicja podpowiadała, a rozszyfrowanie mimiki również pomogło. 🙂
    Bookendorfina

    1. katarzyna napisał(a):

      Bookendorfina ja to pierwszych narzeczonych tak testowałam 😉

  14. Ja uważam, że właśnie najłatwiej jest okłamać kogoś kto nas dobrze zna, tylko pytanie czy chcemy i czy warto? Osoby wybitne w kłamaniu zresztą oszukają każdego, są też osoby które nie potrafiłyby przekonać dziecka do swojego kłamstwa 😉
    Był kiedyś bardzo fajny serial o tej tematyce „Lie to me”. Oczywiście wszystko nieco wyolbrzymione w typowo amerykańskim stylu ale nadal warty obejrzenia:)

    1. katarzyna napisał(a):

      Aleksandra coś mi ten tytuł mówi ale nie pamiętam. Sprawdzę, bo mnie zainteresowało. Dzięki! Pzdr Katarzyna

    2. To mądrala z ciebie, zdolna jesteś 🙂 Ja tam jestem po Turystyce i Rekreacji i raczej już mi się nie przyda ten kierunek hihi. Wtedy jeszcze nie wiedziałam czego chcę więc poszłam na to co większość, myślałam w sumie też o Pielęgnarstwie ale nie było tak łatwo się dostać. Teraz oczywiście bym wybrala Wizaż i kosmetologia hehe ale tak na poważnie zaczęłam myśleć o tym 2 lata temu, gdy tylko skończyłam 30-tkę! Ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Jakiś fach w rękach jest, zamiłowanie tym bardziej, kilka kursów i będę mogła działać 😍 Co ciekawe, w Irlandii studia są ważne ale nie najważniejsze, tutaj dużą rolę odgrywają właśnie kursy, po których ma się pracę 🙂

      1. katarzyna napisał(a):

        Ela a powiem Ci że czeto żałuję. Bo u mnie też często ze znalezieniem pracy po takim kierunku. Teraz myślę że trzeba było jakieś technicznie bardziej kierunki wybrać. A mnie zdziwiłaś bo myślałam że po Turystce nie ma problemów z wykonywanym zawodem…

  15. O mimice oraz spojrzeniu słyszałam ale nie o tylu rzeczach. Ty to dobra jesteś !
    Dobrze, że ja nie kłamię hihi. Jestem z tych co mają swoje zasady i czasem lepiej poznać gorzką prawdę niż się oszukiwać 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Ela dobrze że kiedyś człowiek na studiach siedział i czytał te naukowe książki, bo wiesz wtedy smartfonów jeszcze nie było 😉 Ale zresztą to samo jest w wielu poradnikach, tylko żeby to wszystko było takim normalnym językiem mówione prawda? A i Tobie teraz lepiej nie kłamać, ani nie odmawiać 😉 Pzdr Kasia

      1. No właśnie, ja to nawet wolę nie wiedzieć o tym wszystkim bo świat teraz jest jeszcze bardziej zakłamany, mam na myśli sztuczny i taki próżny! Ale co ja tam wiem a po jakim kierunku jesteś? Jejciu studia, kiedy to było hihi. Z tym ostastnim zdaniem święta racja (śmiech). Pozdrawiam cieplutko

      2. katarzyna napisał(a):

        Elu właśnie kierunek komunikacja społeczna i samorządność 😉 A i następnie podyplomowe zarządzanie zasobami ludzkimi. I wiesz tak piękne czasy, najlepiej wspominam ostatnie 2 lata magisterki. Człowiek szalał 😉 Popieram słowa sztuczny i próżny – odczuwam że jednostka słabasz, czy to psychicznie, materialnie jest spychana jako gorsza. liczy się wygląd i kasa.

  16. Dla mnie jedynym ygnałem że ktoś kłamie jest nie patrzenie drugiej osobie w oczy. Od razu wiem że ktoś nie jest szczeru

    1. katarzyna napisał(a):

      Justyna taa i patrzy w bok, na podłogę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

F