Model Twoich czworga uszuZawsze myślałaś że masz dwoje uszy i dzięki nim wszystko słyszysz? Dziś pokażę Ci, że masz ich cztery 😉 To tzw. model kwadratu komunikacyjnego lub model poczwórnego ucha F. Schulz von Thuna.

 


Model kwadratu komunikacyjnego zakłada, że każda wiadomość ma cztery płaszczyzny, których istota przedmiotu nie jest identyczna dla rozmówców.

Są to: płaszczyzna rzeczowa, ujawnianie siebie, relacja i apel.

 


 

Cztery płaszczyzny komunikacji:

  • płaszczyzna rzeczowa: co chcę zakomunikować? Jak jasno i zrozumiale przekazywać informacje o aktualnym stanie rzeczy. Udzielanie informacji, przekaz określonej treści. Jest to sytuacja w której zawsze chodzi o konkret.
  • płaszczyzna ujawniania siebie: co mówię o sobie? Kiedy ktoś mówi coś od siebie, objawia także cześć samego siebie. Ta rzeczywistość przemienia każdą wypowiedź w małą próbkę osobowości. Nałożona „maska” pozwala jakoś radzić sobie z lękiem przed ujawnianiem siebie, ale szkodzi ona zdrowiu psychicznemu i jakości wzajemnych relacji. Formalną stroną jest wypowiedź JA.
  • płaszczyzna relacji: jak traktuje mojego rozmówce? Jak nawiązuję kontakt z rozmówcą? W tym jak się do niego zwracam, wyrażam to, co o nim myślę, moja postara wobec rozmówcy odpowiada za to, że rozmówca czuje się w mojej obecności akceptowany i w pełni wartościowy – albo odrzucony, lekceważony i traktowany niepoważnie.
  • płaszczyzna apelu: do czego chciałbym cię nakłonić? Kiedy ktoś mówi, przeważnie chce coś osiągnąć, wywrzeć wpływ na odbiorcę, nakłonić go do wykonania albo zaniechania czegoś, do pomyślenia albo odczucia czegoś.

Mój ulubiony przykład:

Żona i mąż leżą razem w łóżku. On głaszcze ją po ramieniu, a żona mówi „Kochanie, boli mnie głowa”. Na różnych płaszczyznach tej wypowiedzi może ona zostać bardzo różnie zinterpretowana 😉 

płaszczyzna faktów: Boli mnie głowa.

płaszczyzna ujawniania: W tej chwili nie czuję się najlepiej.

płaszczyzna relacji: Uważam, że nasze małżeństwo się rozpadło.

płaszczyzna apelu: Zostaw mnie w spokoju! albo Proszę pociesz mnie 

Kwadrat komunikacyjny opisuje wielopoziomową strukturę ludzkiej wypowiedzi.

Oprócz mówienia, również słuchamy. I to… czworgiem uszu. Każdy z nas posiada ucho relacyjne, apelowe, ujawniania siebie i rzeczowe, a nigdy nie mamy gwarancji, którym z nich zostanie odebrany nasz komunikat 😉

Każdy odbiorca słucha wypowiedzi „swoim uchem”.

Słuchanie „czworgiem uszu”:

Ucho rzeczowe – konkretne, definicyjne, oschle, naukowe. Mocno rozwinięte ucho rzeczowe, czyli słyszenie przede wszystkim informacji zawartych na płaszczyźnie rzeczowej, jest wyraźnie cechą niektórych odbiorców, często takie słyszenie występuje np. u mężczyzn i naukowców.

Ucho relacyjne – (ucho drażliwe) u niektórych odbiorców wrażliwość na wzajemna relację jest tak wielka, że nawet wypowiedzi neutralne odczytują oni jako atak na ich osobę. Odnoszą wszystko do siebie, wszystko odbierają osobiście, często czują się dotknięci czy urażeni. Kiedy ktoś jest zdenerwowany czują się winni, kiedy ktoś się śmieje czują się wyśmiewani, kiedy ktoś na nich patrzy czują, że są krytycznie oceniani, kiedy nikt na nich nie patrzy, czują się pominięci i niezauważeni.

Ucho ujawniania siebie (ucho terapeutyczne) – inaczej niż w przypadku przewrażliwionego ucha relacyjnego dobrze ukształtowane „ucho ujawniania siebie”, słuchające wypowiedzi pod katem: „co mówisz o sobie samym” przyczynia się do lepszego zdrowia i rozumienia nadawcy. Ucho ujawniania siebie pomaga akceptować czyjeś uczucia, można lepiej słyszeć i precyzyjniej śledzić, to co się dzieje z drugą osobą.

Ucho apelowe – to nastawienie na odczytywanie życzeń, na „czynienie wszystkim dobrze” i na spełnianie niewypowiedzianych oczekiwań innych. Słyszą oni na płaszczyźnie apelowej „jak trawa rośnie” i są nastawieni na natychmiastowa reagowanie. Taki odbiorca analizuje najdrobniejszy sygnał pod kątem apelu.

Przykład:

Mąż mówi do żony „Wyjdźmy gdzieś”. Co słyszy żona? Wiele zależy oczywiście od kontekstu sytuacyjnego, wzajemnej relacji między partnerami, użytego tonu głosu i innych odebranych przez żonę komunikatów niewerbalnych. Jeżeli żona słucha akurat:

uchem rzeczowym – usłyszy po prostu propozycję wspólnego spędzenia czasu poza domem

uchem ujawnienia siebie – żona może zinterpretować wypowiedziane słowa, jako informację o tym, że mąż się w domu nudzi, że ma ochotę zrobić coś innego niż zazwyczaj

ucho relacyjne żony może odebrać komunikat, że partner lubi spędzać z nią czas, ale równie dobrze może ona usłyszeć krytykę siebie jako osoby, która lubi spędzać niedzielne popołudnia w domu

ucho apelowe – żona może czym prędzej włączyć komputer lub otworzyć gazetę, aby znaleźć jakąś propozycję spędzenia czasu.

I przykład z obiadem. Małżeństwo konsumuje pracowicie przygotowaną przez żonę zupę, a mąż znajduje w niej coś zielonego. I słyszy żona? 

Aby zminimalizować ryzyko nieporozumień, zawsze dbaj o jasność i klarowność swoich komunikatów, a także upewniaj się, że rozumiesz osoby, które mówią do ciebie. Kiedy spotykasz się z reakcją, której się nie spodziewałeś, zawsze proś o informację zwrotną (poprzez np. parafrazę), by upewnić się, jak została zrozumiana twoja wypowiedź. Pamiętaj również o komunikacji niewerbalnej, która zdradza ukryte intencje adresata – tekst komunikacja niewerbalna.

Odnośnie odbioru informacji przez nasze ucho polecam też tekst o podziale naszego mózgu – tekst płeć mózgu.

Teraz pytanie – na której płaszczyźnie odebrałaś mój tekst? I które Twoje ucho najczęściej słucha? 😉

Na koniec mam prośbę – teraz Ty zarządzasz – jeżeli spodobał Ci się tekst machnij do mnie łapką – zostaw komentarz lub polub na social media np. Facebook. Za każdy odzew dziękuję!

A co tutaj ciekawego?

27 komentarze dla “Model Twoich czworga uszu”

  1. Witaj u Ciebie 🙂 jestem pod wrażeniem tekstu. zmierzenie się z von Thunem na piśmie mam jeszcze przed sobą. W razie czego będę do Ciebie odsyłać 😀 pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Magda ominęłam celowo model czworga ust – zostawiłam na później, uważam, że w jednym tekście i tak mamy dużo informacji (teoria + przykłady) do przetworzenia 😉 Pozdrawiam Katarzyna

  2. Dzisiaj miałam ciężki dzień, zamiast mozgu mam budyń. Mam w tej chwili tylko jedno ucho – rzeczowe. Ale,skoro napisałam, że dzień ciężki to i ucho ujawniania siebie dało sygnał, uff mam jednak dwoje uszu.

  3. Przyznam, że z zainteresowaniem zapoznałam się z tekstem, przyjemnie było wciągnąć się w tematykę słuchania. 🙂
    Bookendorfina

  4. Bardzo dokładnie rozpisane:) zaobserwowałam, że najwięcej problemow w komunikacji wynika z przypisywania rozmówcy rożnych intencji. jak mniemam ucho rzeczowe załatwiłoby sprawę?

  5. No proszę, czego tu się mogę dowiedzieć 😉

  6. Magda napisał(a):

    Bardzo rzeczowo opracowane zagadnienie. Super 🙂

  7. Nawet nie zwracałem na to kiedyś uwagi. Dzięki za post, dobrze się czytało! 🙂

  8. Kolejny dzień – i kolejne nowe ciekawe informacje 😀 A ja w nieświadomości tyle lat żyłam 😀

  9. Bardzo ciekawy tekst. Nigdy nie słyszałam o „czterech uszach” .

  10. Którym uchem słucham? Nie powiem :). Fajny, pożyteczny tekst, jak zawsze u Ciebie. Zakłócenia komunikacyjne są częste i niejednokrotnie niosące przykre konsekwencje – bardzo pamiętam jedną sytuację, bo jest „sztandarowa”: mówię do męża: ten kawałek ogrodu jest strasznie garbaty, trzeba go wyrównać. Zrobiła się z tego jakaś awanturka i później okazało się, że mąż usłyszał: Kupiłeś zły dom! jestem złym samcem! 🙂 🙂 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Adraiana ubawiłaś mnie. Tutaj to wszystkie naraz problem techniczne zadziały 😉 Za dużo szumu było na kanałach 😉

  11. Doskonały artykuł. Życiowe obrazy. Wartościowe.
    Tak mnie naszła refleksja,ze dominujace ucho moze sie zmieniac w zaleznosci od naszego stanu psychicznego. Im bardziej niestabilni jestesmy emocjonalnie tym trudniej odbierac uchem rzeczowym. Intencyjnie jednak kierujac sie tylko na ucho rzeczowe mozemy poprawic swoje samopoczycieiejako odcinajac nadwrazliwa interpretacje lub jesli nawet nie nad- to i tak- wrazliwą….

  12. True story! 🙂 W każdej sytuacji, z każdym człowiekiem, słucha sięróżnie. Ale i tak najlepsza opcja to słuchanie uchem rzeczowym zaewaluowanych komunikatów, które w intencji nadawcy mieliśmy odebrać uchem drażliwym. 🙂 Takiego dystansu życzę sobie i nam wszystkim. 😛

  13. Zupełna nowość dla mnie! Przeczytałam z wielką chęcią 🙂

  14. Przy dzieciach jsk się zapętlą w swoim nawoływaniu to czasami chciałabym mieć 0 uszu 😂😂😂
    Świetny tekst, pozwala lepiej zrozumieć różne komunikacyjne niuanse

  15. Ha, miałam to kiedyś na zajęciach 😀 Ten model idealnie odzwierciedla rzeczywistość 😀

  16. Wow! Zaskoczyłaś mnie! Albo o tym nie wiedziałam, albo zepchnęłam gdzieś w jakieś zakamarki mózgu już dawno zakurzone i nie odwiedzane! Dzięki!!! 🙂
    Muszę się przyjrzeć…moim dialogom z mężem! 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      Sylwia a to teraz Ty mnie zaskoczyłaś! Dobrze że możemy tyle dowiedzieć się od siebie!

  17. Odebrałam twój tekst uchem (a raczej okiem) rzeczowym. Bardzo ciekawy tekst, nie wiedziałam, że mam aż dwie pary uszu!

    1. katarzyna napisał(a):

      Olu a jeszcze oprócz uszu są takie same usta 😉

  18. Grace napisał(a):

    Bardzo ciekawe, fajnie pokazuje jak tworzą się nieporozumienia 🙂 i jak wiele zależy od interpretacji

  19. Jedna wypowiedź a tyle różnych skojarzeń! Jak zwykle świetny i przydatny wpis 🙂

  20. haha ja mam z pewnością same uszy drażliwe 😀 ale przyznam, że poczytałam z ciekawością, bo fakt to samo stwierdzenie że często przez różne osoby inaczej interpretowane… pewnie dlatego tak ciężko się nieraz dogadać

  21. Ależ My ludzie jesteśmy pokręceni. Faktycznie się zgadza :D. Mąż zdecydowanie ma rozwinięte ucho rzeczowe, a ja niestety ucho relacyjne. Bardzo ciekawy wpis :D.

    1. katarzyna napisał(a):

      Anna pokręceni do kwadratu 😉

  22. Bardzo interesujące 🙂 Zadziwia, jak wiele może kryć się w jednej prostej wypowiedzi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

F