Nie. I kropka? Asertywność (część I)Załatw mi zakupy, jedź na pocztę po awizo, odbierz dzieci ze szkoły, płaszcz z pralni. Lubisz leczo? Nie? ale zjedz! 😉 Oczywiście, zawsze pomogę, nawet często. Jednak nie za często, bo mam swoje „obowiązki” i potrzeby. Mówię, więc „nie” a Ty się obrażasz. Popatrz, więc na schemat właściwiej odmowy.

Asertywność część I – czyli o postawie, która umożliwia wyrażanie własnego zdania bez krzywdzenia innych ludzi. 

O tym, że nie mam ochoty czegoś robić. O tym, nieprzeciętnie irytującym słowie „asertywność”. Dlaczego irytującym? Bo, gdzie się nie obejrzysz mówią Ci, że masz być asertywna. Ile razy można to słowo słuchać? 😉 Ja Ci powiem tak:


Nie daj się wykorzystywać, pomagaj i bądź życzliwa w swoich granicach.

Powiedz co tak naprawdę myślisz.

 


Asertywność jest to sposób funkcjonowania, który powoduje, że jesteśmy bardziej otwarci, a jednocześnie bardziej pewni siebie. Człowiek asertywny przyznaje prawo do posiadania własnego zdania sobie i innym. Wyraża własne opinie i uczucia.

Asertywność to Twoje bezpiecznie powiedzenie „NIE”.

 

Prawo do bycia sobą jest najważniejszym prawem człowieka, oznacza to, że mogę dysponować swoim czasem, energią, układać sprawy osobiste według własnej woli i zgodnie z własnym interesem. Mam prawo wyrażać siebie swoje uczucia, opinie, postawy i potrzeby, o ile to czynię w sposób nie naruszający praw innych osób.

 


Asertywność to posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji, postaw w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych.

 


 

Asertywność jest zmienna i zależy od sytuacji, można być asertywnym w stosunku do pewnych osób i mieć z tym trudności w stosunku do innych.

Podstawowy schemat odmowy asertywnej

Jeżeli wybieramy asertywną odmowę – możemy korzystać ze schematu, który ułatwia nam to zadanie. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że odmowa ma być czytelna, stanowcza, jasna i uczciwa.

– etap pierwszy: POWIEDZ „NIE”

– etap drugi: POINFORMUJ O TYM, CZEGO NIE ZROBISZ, CO ZROBISZ (JAKI MASZ ZAMIAR)

– etap trzeci: PODAJ KRÓTKIE WYJAŚNIENIE


 

W czym pomaga bycie asertywnym?

– otwarcie i jasno wyrażamy swoje potrzeby

– lepiej dochodzimy do kompromisu

– nabieramy pewności siebie

– mamy świadomość mocnych i słabych stron

– akceptujemy siebie i innych.

Będziesz czuć się po prostu bardziej pewnie.

 

Asertywność jest postawą, będącą kompromisem między nadmierną uległością, a agresją (część II). Nie jest cechą wrodzoną, uczysz się tego. Jest niezwykle cenną kompetencją miękką.

Pracodawca doceni Twoją asertywność, bo jeśli potrafisz bronić swojego zdania, to potrafisz też dbać i chronić jego biznes.

Osoba asertywna nie ma poczucia wstydu, gdy czegoś nie wie lub nie rozumie, tylko bez zahamowań zadaje odpowiednie pytania. Wiesz jak jest u lekarza? Połowa z nas nie pyta, nie docieka bo wstydzi się swojej niewiedzy. Obawia się krytyki (tekst Jak krytykować?), nie potrafi wyrażać swoich uczuć.

Nie. I kropka? Asertywność (część I)

 

W następnych część „Asertywność”:

  • II – zajmiemy się podziałem naszych postaw na: postawę asertywną, uległą i agresywną – odpowiednim odnajdywaniem.W oparciu o nie będzie do pobrania rozbudowany test osobowościowy (część II).
  • III – analiza dokładnych schematów zachowań asertywnych – właściwych metod odmów (część III)

A może już teraz, bez kolejnych części i bez testu, powiesz mi jakie masz sposoby na zachowanie swojego zdania?

Na koniec mam prośbę – teraz Ty zarządzasz – jeżeli spodobał Ci się tekst machnij do mnie łapką – zostaw komentarz lub polub na social media np. Facebook. Za każdy odzew dziękuję!

A co tutaj ciekawego?

30 komentarze dla “Nie. I kropka? Asertywność (część I)”

  1. Asertywność jest w dzisiejszych czasach bardzo istotna. Cenną umiejętnością jest we właściwy sposób umieć powiedzieć „Nie”. Skoda, że nie wiele osób to potrafi i sporo spraw kończy się nieporozumieniami. Mam nadzieję, że z czasem ludzie nauczą się jasno artykułować odmowę, co w konsekwencji później pozwoli uniknąć wielu rozczarowań.

  2. Doskonale potraktowany temat 🙂 Jak najbardziej popieram! Możemy komuś pomóc, ale nie zapominajmy też o sobie…

  3. Na pewno przeczytam kolejne części – jestem niestety osobą absolutnie uległą i nie jest mi z tym dobrze…

  4. Poruszasz ważny temat. W dobie tak dużej ilości zadań, chęci bycia perfekcyjnym zapominamy o życiu w zgodzie ze sobą. Wielu ludzi rezygnuje z własnych marzeń i planów, blokuje talent i umiejętności, bo boi się mówić wprost co myśli. Przyjmuje życie jakim jest i pozwala decydować innym za siebie. Wykluczenie poczucia winy i decydowanie o samym sobie to klucz do wolności i szczęścia. Dzięki za ten tekst 😉

  5. Niestety z asertywnością mam spory problem. Jeśli ktoś mnie o coś prosi, to po prostu nie potrafię odmawiać, nawet jeśli nie mam na coś ochoty czy czasu. Muszę nad tym trochę popracować, bo uszczęśliwianie wszystkich oprócz samej siebie nie jest chyba dobrą opcją. Na pewno jeszcze tu zajrzę. Pozdrawiam ciepło. 🙂

  6. Mam problem z asertywnością. Nie potrafię odmawiać, jeśli ktoś mnie o coś poprosi zrobię to, choć często wyrzucam sobie, że wzięłam na siebie obowiązek i musze go zrobić. Pracuję nad sobą , powoli małymi kroczkami do asertywności

  7. Iwona Siekierska napisał(a):

    Jeśli coś mi zajmie nie więcej niż 5
    Minut – poamagam zawsze i wszędzie. W innych przypadkach – zawsze zastanawiam się, czy moja pomoc jest niezbędna. Żyję dość intensywnie i każda chwila jest dla mnie cenna. Czy jestem asertywna? Zdecydowanie tak! Chociaż czadamibpotrzebuke chwili do namysłu, zanim powiem swoje zdanie. 🙂

  8. Ja też czekam na kolejną część. Trafiłam przypadkiem, a tu prawdziwa perełka. Asertywności uczę się, z różnym skutkiem, od lat – czasem jest lepiej, czasem gorzej, ale to chyba w dzisiejszych czasach jedna z ważniejszych umiejętności.

  9. Ada napisał(a):

    Świetne porady. Rzeczywiście zaczynam dostrzegać w sobie przesadną życzliwość w niektórych sytuacjach, co jest też męczące dla mnie samej. Czekam na kolejne części tego cyklu ^^

  10. Najgorsze jest to poczucie winy, gdy powie się „nie” albo „przykro mi, nie zrobię tego”. I jak ta osoba zacznie nas wypytywać dlaczego nie. Bo kurcze nie! Dziewczyny nie dawajcie się tak, jak kiedyś ja się dawałam wykorzystywać przez wszystkich. A gdy ja potrzebowałam pomocy to dostałam figę z makiem…

    1. katarzyna napisał(a):

      Agata w same sedno, jak już mówiłam jesteś idealnym przykładem osobowości asertywnej!

  11. Niestety asertywnosc czesto mylona jest z niegrzecznym czlowiekiem. Mylnie… Ja mialam bardzo dobry przyklad jak nauczylam szybko sie asertywnosci. W kraju w ktorym mieszkam zazwyczaj niewypada klocic sie z szefem, a moj byly szef ciagle podnosil swoje wymagania co do mojej pracy. Ja jako dobry obcokrajowiec a jeszcze lepszy pracownik zawsze grzecznie mowilam – Ja, kein problem….. i tak mijaly tygodnie, w pewnym momencie zauwazylam, ze zamiast normalnych 10 godzin pracy – nagle moj czas sie wydluza, przerwy brak i w dodatku coraz wiecej mam na glowie. W pewnym tygodniu kiedy moj szef przyszel i znow dal mi kolejne nowe zadania grzecznie powiedzialam – nein, danke i wytlumaczylm dlaczego nie. Jego twarz byla bezcenna, ale od tamtej pory mialam spokoj w pracy 😉 Od tamtego czasu zawsze 2 razy sie zastanowie zanim sie na cos zgodze 😉

    1. katarzyna napisał(a):

      Monika dobry przykład. Bo dajemy się za często wykorzystywać, boimy się mówić nie. A Ty pokazałaś idealną postawę asertywną, da się ? No da!

  12. ciężko jest być asertywnym ale warto próbować

  13. Genialny post, szczera prawda.

  14. alexanderkowo.pl napisał(a):

    To moja wada. Często nie potrafię powiedzieć, tego prostego, krótkiego słowa: NIE!

  15. Bardzo potrzebny i interesujący artykuł, który powinien zostać przeczytany przez każdego. Myślę, że zbyt wiele osób ma problem z właściwym stawianiem granic innym, z otwartym mówieniem „nie” i obroną własnych przekonań. Bardzo ważne jest to, co zostało napisane w artykule, że nie można dawać się wykorzystywać. Czekam na kolejne części 🙂

  16. Cóż…czy można być asertywnym wybiórczo?
    Bo mam wrażenie, że jestem takim typem 😉 jestem asertywna w pracy, odmawiam wszelkim zachętom do używek, poglądów, które nie są zgodne z moimi wartościami, ale kiedy ktoś bliski poprosi mnie o pomoc, choćbym słaniała się na rzęsach nie potrafię odmówić.

  17. Anonim napisał(a):

    Nigdy nie miałam problemu z asertywnością, ale muszę przyznać, że teraz dużo częściej zgadzam się komuś pomóc czy nawet wychodzę z inicjatywą w takich sprawach niż dawniej. Nie dlatego, że przestałam umieć odmawiać, ale chyba dlatego, że częściej myślę „aaa dobra, niech mu/jej będzie, przecież to nie jest znowu niesamowity wysiłek” 🙂

  18. Jak mi coś nie pasuje to wolę nie tracić czasu i odmówić, chociaż jak ktoś jest namolny, to trudno mi się wymigać.

  19. Asertywnośc bardzo często myli się ludziom z najzwyklejszym w świecie chamstwem. To wielka sztuka odmówić komuś tak, żeby go nie urazić. Bycie asertywnym to przydatna cecha, ale jednocześnie jest to trudne do opanowania i wymaga dużo nauki 🙂

  20. Jak powiedział ktoś przede mną, trochę egoizmu nie zaszkodzi. Mi czasami ciężko powiedzieć „nie”, ale wciąż się tego uczę. Twój artykuł był pomocny. Dziękuję.

    1. katarzyna napisał(a):

      Olu z egoizmem to całkowita racja. Trzeba czasem pomyśleć o sobie.

  21. Marta K napisał(a):

    Ja jestem zdania, że trochę egoizmu nie zaszkodzi i jeżeli czegoś nie chce, to mówię wprost. Po co się zadręczać i myśleć czy kogoś to nie urazi? Ważne, ze ja mam spokój. Do tej pory działa i jak narazie nikt mi za to głowy od szyi nie oderwał 🙂

  22. asertywność to trudna sztuka uczyłam się tego długo

  23. Asertywność t o ciągle aktualny temat na szkolenia i nigdy sala nie jest pusta. Najważniejsze jednak, by coś po szkoleniu lub przeczytanie tego posta wprowadzić w życie.

  24. Kasia Lorenc napisał(a):

    To moja największa wada że nigdy nie potrafię być asertywna

  25. Długo uczyłam się asertywności, wcale nie jest to takie łatwe, jak się pozornie wydaje. 🙂

  26. Bardzo dobrze powiedziane! Już czekam na kolejne części tego tekstu. Szczególnie na trzecią część i metody odmawiania. Może w końcu nauczę się jak to robić poprawnie 🙂 Będę tu zaglądał. Do zobaczenia.

    1. katarzyna napisał(a):

      Podróżnik dziękuję. W III części – prawdopodobnie przyszły tydzień, będą techniki tj zamglanie lub zdarta płyta 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

F