Czy zdarzyło się kiedyś, że telefon zadzwonił w momencie, gdy właśnie weszłaś pod prysznic? Lub co gorsza zasiadłaś swobodnie na toalecie? 😉 Czy kanapka zawsze musi spadać masłem do dołu? 😉 Prawa Murphego – znasz? Obstawiam, że tak, ale pewnie nawet o tym nie wiesz 🙂 A jeżeli już wiesz, to przeczytaj i uśmiechnij się ponownie.

 


Podstawowe Prawo Murphego

 

Jeżeli coś może się nie udać, to się nie uda.

 


 

Skąd i po co ta „filozofia”?

W latach 40 ubiegłego wieku, naukowiec Edward Murphy prowadził badania w pewnej amerykańskiej bazie. Testował wraz z zespołem ludzką odporność na przeciążenia podczas hamowania. W skrócie wystąpiły kompilacje, błędy i problemy. Wówczas Murphy miał stwierdz podwalinę swoich założeń: „Jeśli jest więcej niż jeden sposób wykonania pracy, i jeden z nich skutkuje katastrofą, to ktoś zrobi to w ten sposób”. I tak się zaczęło – w całości chodzi o branie pod uwagę wszelkich możliwych scenariuszy rozwoju wypadków. Słowa te są też znane pod nazwą Prawo Soda lub Prawo – kamień milowy poznania świata.

Prawa Murphyego dostarczają nam ulgi w trudniejszych sytuacjach, pozwalają się zdystansować. Są pełne absurdalnego humoru, może nielogiczne, ale popatrz – coś w nich jest.

 

10 Praw Murphego

 

1. Nic nie jest takie proste jak się wydaje.

2. Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało.

3. Jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że coś może pójść źle, to na pewno będzie to właśnie to, co spowoduje największe szkody.

4. Jeżeli przewidzisz cztery możliwe sytuacje, w których coś może się nie udać i zdołasz je obejść, natychmiast wyłoni się piąta.

5. Sprawy pozostawione samym sobie mają tendencję, aby zamieniać się ze złych na jeszcze gorsze.

6. Zawsze, kiedy masz właśnie coś zrobić, okazuje się, że najpierw musisz zrobić coś innego.

7. Każde rozwiązanie rodzi nowe problemy.

8. Głupcy są tak pomysłowi, że niemożliwe jest stworzenie czegoś, z czym każdy głupi by sobie nie poradził.

9. Natura jest zawsze po stronie ukrytych wad.

10. Matka natura jest suką.

 

                                                    

Filozofia Murphy’ego

  • Uśmiechnij się… jutro będzie gorzej.
  • Optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że może to być prawdą.
  • Wiedza i doświadczenie przychodzą z wiekiem. Najczęściej jest to wieko od trumny.

Stała Murphy’ego

  • Rzeczy ulegają zniszczeniu wprost proporcjonalnie do swej wartości.

Rewizja ilościowa Prawa Murphy’ego

    • Wszystkie sprawy biorą w łeb jednocześnie.

 

Część z tych praw traktuję niepoważnie, z przymrużeniem oka; inne bardziej serio – patrz 5.

I teraz nasza jakże pomysłowa ludzkość zaczęła sama tworzyć na przestrzeni lat, dopisywać odmiany tych praw. Możemy znaleźć Prawa Murphego dla:

– służby zdrowia

  • Nie ma czegoś takiego jak książkowy przypadek.
  • Rozległość urazu pacjenta jest odwrotnie proporcjonalna do hałasu jaki robi.

 

– transportu kolejowego

  • Jeżeli jedziesz na gapę, to możesz być pewny, że konduktor sprawdzi bilety tuż przed stacją, na której wysiadasz.
  • Pociąg, na który czekasz na stacji, spóźni się co najmniej 15 minut.
  • Pociąg, na który biegniesz, odjedzie co najmniej 2 minuty przed czasem.
  • Twój bilet miesięczny kończy się o 2 dni wcześniej, niż myślisz.

 

– Mam (rodziców)

  • Kiedy zapomnisz pieluchy, bądź pewna że Twoje dziecko zrobi kupkę.
  • Powinnaś być przerażona, gdy dziecko jest zbyt ciche.
  • Dzień, w którym będziesz miała zaplanowane bardzo ważne spotkanie, będzie również dniem, w którym twoje dziecko stanowczo odmówi pozostawienia go w przedszkolu i urządzi przed jego drzwiami nieprzeciętny płacz i lament.
  • Twojemu dziecku, które od dawna korzysta z nocnika, zdarzy się zmoczyć łóżko dokładnie tej nocy, kiedy zdejmiesz z jego materaca ceratkę.

 

– żołnierzy

  • Pięciosekundowy zapalnik zawsze odpala po trzech sekundach.
  • Jeśli wróg jest w zasięgu, ty również.
  • Najlepsze wyjście jest zawsze zaminowane.

 

– informatyków (programistów)

  • Tylko niepotrzebny nikomu program przebiega bez zakłóceń.
  • Masz zawsze o jeden wirus więcej, niż sądzisz.
  • Podczas przeszukiwania program antywirusowy nieodwracalnie zniszczy wszystkie zbiory tekstowe i programowe, a nietkniętym zostanie jedynie wirus.

 

 

Formułowano niezliczone wariacje, z których najdalej poszło Prawo Finagle’a, mówiące „Cokolwiek może pójść źle, pójdzie źle – w najbardziej złym momencie”.

Więc ilość pomysłów na parafrazę Praw Murphego jest nieskończenie długa. Dla niego samego prawa te stały się pewnym utrapieniem i przyczyną rozdrażnienia. Podczas gdy, on wolał widzieć ten spis praw, jako zasadę dobrego, ostrożnego projektowania (być przygotowanym na najgorsze), ludzie zaczęli używać je do spraw śmiesznych, trywialnych, po prostu błędnych. Chociaż czytałam też opinie, że wyczuwał w tym dowcip, humor.

 

Prawa Murphy’ego stały się mottem skrajnego pesymisty, jednak są w nich odrobiny optymizmu. Każdy kto przyzna, że rzeczy pójdą źle, może być przygotowany na to, co się naprawdę wydarzy – ale póki co, to nie mój tok myślenia, nie chce przyciągać myślami tego co negatywne.

 

Więc od dziś, jeżeli zaczął padać deszcz, gdy właśnie umyłaś auto; gdy druga kolejka w sklepie jest szybsza i gdy zrozumiesz, że zasady określa ten kto ma złoto – oddasz w ten sposób hołd Murphemu oraz jego prawom. A może już potwierdziłaś? 😉

Lektura warta uwagi:

Prawa Murphy’ego” Artur Bloch

 

Na koniec mam prośbę – teraz Ty zarządzasz – jeżeli spodobał Ci się tekst machnij do mnie łapką – zostaw komentarz lub polub na social media np. Facebook. Za każdy odzew dziękuję!

23 komentarze dla “Prawo Murphego”

  1. Nie wiem co najlepsze 🙂 chyba parafraza: jeżeli wróg jest w zasięgu, Ty też 😀

    1. katarzyna napisał(a):

      wczerni dobre z tym wrogiem prawda? Ubaw po pachy, a z drugiej strony to lepiej wiać 😉

      1. Nie jak jesteś żołnierzem 😀 Prawa genialne 😀

  2. Ha ha ha. Prawa Murphego działają wszędzie, po prostu nie należy się nimi przejmować, a raczej wiedząc że są i że tak działają przyznać sobie więcej czasu na zrobienie tego, co mamy do zrobienia. A jak i to nie starczy, to jeszcze kolejną szansę. Pozdrawiam serdecznie Beata

    1. katarzyna napisał(a):

      Beata bardzo lubię w Tobie tą filozofię dochodzenia do wszystkiego w odpowiednim tempie. Uczysz pokory, a Murphy stał się sam zakładnikiem swoich tez 🙂

  3. Jego myśli są proste, ale to strzał w dziesiątkę. Super, że znalazłem to na tym blogu.

  4. Ubawiłam się tym wpusem po pachy ale coś w tym jest 🙂

  5. My to się z Murphym od zarania dziejów przyjaźnimy! Dzięki temu mam niekończące się pomysły na teksty blogowe.
    🙂

  6. Iwona Siekierska napisał(a):

    Murphy był pesymistą, , i jak każdy-taki zatruwał życie innym. A swoje prawa wymyślił, żeby inni stali się większymi Pesymistami od niego. Precz z Murphym i jego wisielczym poczuciem humoru 😅🤣😂🤣😅

  7. fajna strona będę tutaj zaglądała częściej 🙂

    1. katarzyna napisał(a):

      tewilla dziękuję, zapraszam kiedy tylko znajdziesz czas 🙂

  8. Hahaha, całe szczęście jestem osobą, która zapobiegliwie bierze ze sobą wszystko 😀 Może mam przez to zbyt ciężką torbę, ale mam w niej parasol i wszystkie niezbędniki 🙂

    Pozdrawiam,
    Pani Od Bani

  9. Ale się uśmiałam! 😉
    Cóż…..omijam Murphego z daleka. Jakoś mi z nim nie po drodze, choć czasem podświadomie przewiduje kiepskie scenariusze i zaraz alternatywę dla nich! 🙂

    Przykład ze służbą zdrowia rozłożył mnie na kolana! 😀

  10. Niestety to prawo bardzo często obowiazuje w moim życiu. MOże dlatego, że jestem zapominalska i zawsze wtedy gdy zapomnę to dana rzecz najbardziej mi się by przydała.

  11. znam, staram się nie korzystać;)

  12. Super tekst- jak zwykle! Ja zakładam wszelkie możliwości rzeczywistości, bez określania czy to dobrze czy źle- na życie wpływa ogrom czynników i nie zawsze trzeba wszystko analizować, definiować i określać. Żyć i cieszyć się chwilą! 🙂

  13. Doskonały tekst 🙂 Rozbawiłaś mnie 🙂 Moje prawo Murphego zawsze dotyczy kolejki w sklepie – zawsze musze stanąc tam gdzie coś się zatnie, taśma do paragonów się skończy albo ktoś nie ma na coś kodu kreskowego… 🙂

  14. Ewa napisał(a):

    Dzięki Tobie mój dzień od razu stał się lepszy! Ubawiłam się 🙂
    Co nie zmienia faktu, że wiele z przedstawionych punktów odnajduję w swojej codzienności… Cóż, może po prostu wystarczy się uśmiechnąć i żyć chwilą? 😉

  15. Ubawiłam się setnie! Będę podsyłać ten wpis wszystkim malkontentom, by mieli punkt wyjścia do swoich rozważań na tematy wszelakie. 🙂

  16. Rzeczywiście Murphy był strasznym pesymistą – ale w moim życiu jego prawa znajdują potwierdzenie nader często 😉 Mimo wszystko staram się podchodzić do tego z dystansem i humorem – bo cóż innego mi pozostaje wobec złośliwości losu 😉

  17. Dobrz było wpaść do Ciebie z rana 🙂 Uśmiałem się, ale z drugiej strony… to wszystko prawda! 🙂

  18. Przypomnialas mi tym tekstem o czymś, o czym sama planowałam napisać 😀 chodzi mi tu o przekorny optymizm! 😀jeszcze za czasów liceum zawsze powtarzalam koleżance, ze nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, więc trzeba cieszyć się tym co jest! 😀 naprawdę uśmiechnęłam się czytając ☺ slyszalam jeszcze kiedyś opcje, ze będąc w sklepie kolejka obok zawsze idzie szybciej 😀

  19. Izabela Gmińska napisał(a):

    Jakoś tak smutno i pesymistycznie to brzmi, ale momentami daje do myślenia – warto się przygotować i brać pod uwagę różne scenariusze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

F